Jaki jest stosunek ludzi wykształconych do pisowców i konfederatów na tym portalu i czy również dostaje się tu bany za uświadamianie pisowców i konfederatów?
Pytam po kolejnym banie, po nastu latach chcę opuścić wykop, ale szukam alternatywy bliższej wykopowi z dawnych lat gdzie treść byla wartościowa i dyskusje prowadzili inteligentni ludzie?
#wykop #bekazpisu #bekazkonfederacji #bekazpodludzi
Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów to film, który pokazuje Śródziemie z zupełnie innej strony niż ta, do której przywykliśmy. Przede wszystkim od razu rzuca się w oczy świetna kreska – ma w sobie coś surowego i klasycznego, co faktycznie mocno przypomina komiksy o Thorgalu. To kawał naprawdę ładnej animacji, która buduje fajny, staromodny klimat legendy.
To chyba pierwsza historia z tego uniwersum, w której nie uświadczysz orków, nazguli czy wielkich czarnoksiężników. Nie ma tu magii ani sił nadprzyrodzonych, jest za to „zwykła” wojna między ludźmi. To sprawia, że całość wydaje się bardziej przyziemna i brutalna, bo skupia się na honorze, zdradzie i krwawym konflikcie o tron dwóch zwaśnionych rodów.
Z drugiej strony czuć, że to anime, bo twórców momentami mocno poniosła fantazja. Niektóre walki wyglądają, jakby grawitacja nagle przestała działać, a bohaterowie wyczyniają akrobacje, które średnio pasują do ciężkiej zbroi. Najbardziej widać to po samym Królu – gość momentami miał tyle pary, że wyglądał jak Sajanin z Dragon Balla, a nie zwykły człowiek.
Niestety film ma jeden spory problem: jest po prostu za długi. Całe to oblężenie ciągnęło się w nieskończoność i spokojnie można by wyciąć z niego jakieś 30 minut, żeby historia była bardziej dynamiczna. Pod koniec człowiek zaczyna już trochę zerkać na zegarek. Mimo to, jako odświeżenie świata Tolkiena w takim ludzkim, wojennym wydaniu, to całkiem ciekawa pozycja, o ile przymkniesz oko na te „odloty” w scenach akcji.
Alkoholizm jest uleczalny. Człowiek wyleczony z alkoholizmu jest znowu pełnowartościowym członkiem społeczeństwa. Wspólnie z całą klasą pracującą bierze on udział w tworzeniu nowego i szczęśliwego życia #alkoholizm #gownowpis
Czasem czuję się jak ten gracz w CS'a który jest tak dobry, że nikt nie chce z nim grać i dostaje bany za czity bez powodu. Ludzie nie lubią lepszych od siebie. W dzieciństwie już za to byłem przez niektórych nie lubiany. Pamiętam słowa usłyszane w podstawówce "a bo ten ch*j jest we wszystkim najlepszy". Dziś doceniam te słowa, ale wtedy raniły. Grunt to być skromnym, ale z drugiej strony nie chcesz przegrać z kimś kto próbuje pokazać Ci, że jesteś gorszy. Czasem Twoja zaje*stość jest Twoim przekleństwem, bo to ona rzuca ludziom wyzwanie. I to działa na gadzi mózg jak płachta na byka. To nie domysły. Na to są badania. Jak na to, że osoby o lewicowych poglądach mają inne mózgi. Dla nich najważniejsza jest zmiana, nowość jakakolwiek by nie była, nawet okropna. Zmiany pobudzają ich mózgi. Na to jest tysiące skanów aktywności. Ta wiedza pozwala mi się uodparniać na ataki personalne.
@Heheszki jak czytalem jeszcze raz to zauwazylem błąd ale nie chcialo mi się edytowac xD mimo wszystko dziękuję za zwrócenie uwagi. Mam z tym problem mimo ze kiedys pisalem dyktanda na 5 i 6 xD dzisiaj cofnąłem się w rozwoju i zastanawiam się jak się pisze czasem jakieś słowo nawet. Nie wiem jakim cudem tak dobrze napisałem maturę z rozszerzenia z polskiego xd cyfryzacja mnie zniszczyla